SUPERBOHATER W KSZTAŁCIE LITERY „V”

Wielu panów wylewa siódme poty na siłowni, aby w końcu w lustrze ujrzeć wymarzoną „V-kę”. Długie, mozolne treningi, które trwają już od roku i dalej nic. Frustracja nabiera na sile i zaczyna się kombinowanie… Ćwiczenia nagle zaczynają przybierać na komizmie – są tak skomplikowane, że aż wyglądające śmiesznie. Szczególnie dla GYMowych gapiów. Ważne, że się starasz. Tylko czy przynosi to efekt? Oczywiście – najlepiej byłoby znaleźć dobrego trenera, który pomoże Ci zrealizować cel, ale jeżeli chcesz sam spróbować własnych sił, to nic nie stoi na przeszkodzie. Najpierw przeczytaj dzisiejszego posta, a później biegnij i działaj!

Co warunkuje kształt litery „V”?

Cały sekret pleców superbohatera tkwi w poszerzeniu barków oraz w rozbudowie mięśni grzbietu. Oczywiście w sposób mądry i przemyślany! Tak, jest ich sporo, ale jeden z nich jest w tej sprawie szczególnie ważny. Domyślasz się cóż to w Twoim ciele może być? TAK JEST! Mięsień najszerszy grzbietu (łac. lattisimus dorsi). Jest bardzo silnym mięśniem który odgrywa naprawdę kluczową rolę, jeśli chodzi o wygląd naszych pleców. Ponieważ jak już wcześniej wspomniałam – nie jest jedynym mięśniem na naszych plecach, warto byłoby zadbać o rozwój reszty struktur, np.: prostownik grzbietu, obłe, równoległoboczne, czworoboczne . Rozwój również tych mięśni przełoży się na pracę całych naszych pleców, a co dla Ciebie jeszcze ważniejsze – ich wygląd.

Trochę z anatomii

Kształtem przypomina płaski trójkąt podstawą skierowany do kręgosłupa, a wierzchołkiem do ramienia (zarówno z prawej strony jak i z lewej), który przez swoją powierzchnię jest największym mięśniem grzbietu. Jeżeli nie jesteś jeszcze mega fanem siłowni i trenerem, to wystarczy, żebyś mniej więcej wiedział gdzie znajduje się ten mięsień. Przyczepy początkowe znajdują się na wyrostkach kolczystych kręgów piersiowych, powięzi piersiowo-lędźwiowej, grzebieniu biodrowym, dolnych żebrach i dolnym kącie łopatki (łoł, dużo, co? czy już teraz jesteś w stanie sobie wyobrazić, jaki musi być duży?!). Jego koniec znajduje się na ramieniu po tej samej stronie (grzebień guzka mniejszego).

Jak sobie radzić na siłowni?

Na pewno musisz wiedzieć jak pracuje ten mięsień, aby niepotrzebnie nie wytężać swojego mózgu na kombinacje i robienie z siebie pośmiewiska. O ile Ci, co zaczynają przygodę z „V-ką” mogą nie zauważać Twoich błędów, a wręcz przeciwnie – będą Cię naśladować!, to inni zamiast Ci pomóc, będą myśleli, że to jakiś specjalny pokaz. Zatem… jakie są funkcje dzisiejszego głównego bohatera?

  • przywodzenie ramienia,
  • nawracanie ramienia,
  • pociąganie ramienia do tyłu i dośrodkowo (dzięki niemu możesz sięgnąć po portfel do tylnej kieszeni),
  • obniżanie ramienia.

Jak widzisz nie musisz bawić się w dziwne, mało znane ćwiczenia. Wystarczy, że będziesz wiedział jak wyglądają w/w ruchy i jesteś już w połowie drogi. Mała wskazówka… większość ściągań lub podciągań będzie powodowało poszerzenie pleców, a przyciągania – „pogrubienie”. Trzeba jednak pamiętać, że należy znaleźć złoty środek dla siebie!

Nie zapomnij o odpowiedniej diecie…

Nie zapomnij, że nie samymi ćwiczeniami człowiek żyje. Musisz zadbać o to, aby po okresie nabierania masy zastosować czas dla pokazania Twoich prawdziwych mięśni. Być może to było powodem, że nie widziałeś odpowiednich zarysów mięśni, a Twoje ciało było „ulane”? Wejdź w odpowiednim czasie na deficyt kaloryczny, aby zobaczyć co udało Ci się osiągnąć. Z tym lepiej udać się do specjalisty, bo możesz zafundować sobie więcej biedy niż pożytku, jeśli się na tym kompletnie nie znasz, albo nie jesteś do końca pewien jak masz to zrobić.

Ćwicz, ćwicz i jeszcze raz technika!

Wiele osób ma problem chociażby z podciąganiem. Niewytrenowane mięśnie po pierwsze nie mają siły, po drugie nie są nauczone konkretnego ruchu i zachowania w danej sytuacji. Tak! Dla Ciebie niby zwykłe podciąganie, a dla Twoich pleców to duży stres. Szczególnie na początku. Na pewno znasz sytuację, gdzie po nauce podciągania nie bolały Cię plecy, tylko bicepsy i szyja. To te części się mocniej przeciążyły.

Nie ma na co czekać. Skup się na swoim najszerszym, pamiętaj gdzie się znajduje i wykorzystaj tę wiedzę do ćwiczeń. Wymienimy kilka z nich, a Ty jeśli chcesz – skontaktuj się z nami – wyślemy Ci plan, który pomoże Ci w osiągnięciu celu.

  1. Przyciąganie ramienia w opadzie tułowia przy wyciągu (później możesz wykonywać to ćwiczenie od razu na dwie strony).
  2. Podciąganie szerokim nachwytem.
  3. Przywodzenie ramienia przy wyciągu górnym (później dodatkowo ze skrętem tułowia).
  4. Podciąganie sztangi w opadzie tułowia (wiosłowanie).
  5. Przyciąganie linki wyciągu górnego w siadzie.

Pamiętaj, że sama niewiedza jest lepiej traktowana niżeli robienie na siłę rzeczy, o których człowiek zielonego pojęcia nie ma. Nie musisz być najlepszy w każdej dziedzinie. Wybierz jedną, a resztę pozostaw specom! 🙂

 

Skontaktuj się z nami